Time of Rebirth
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

 

 Stray dog howling in the dark... or stray rat

Go down 
AutorWiadomość
Tadashi
Bezpański Szczur
Tadashi

Liczba postów : 65
Join date : 30/12/2014

Informacje
Specjalizacja: Szwy
Grupa: Wyrzutek (były niewolnik)
Multikonta:

Stray dog howling in the dark... or stray rat Empty
PisanieTemat: Stray dog howling in the dark... or stray rat   Stray dog howling in the dark... or stray rat Icon_minitimeWto Gru 30, 2014 8:17 pm

Imię i nazwisko: Nikt nie rozczulał się nigdy nad tym, jakie imię może nosić nowy nabytek. Wystarczyło zawołać co ślina na język przyniesie w kierunku chłopaka, a ten posłusznie wykonywał polecenie. Nikt nawet nie pytał go o to. Ale on czasami nad tym rozmyślał. Zastanawiał się, czy właśnie ten zlepek literek, tak kiepsko czytelny przez warstwę rdzy na odwrocie wisiorka w postaci krzyżyka, to właśnie jego imię. Tadashi. Co do nazwiska... po prostu takowego nie posiada.  
Przezwisko: Przez kolor włosów, bardzo często przywodził na myśl szczura albinosa. Równie sprytny, chuderlawy, odpychający swoim wyglądem. Dokładnie niczym szczur. Stąd to przezwisko. Szczur.
Wiek: Ciężko powiedzieć. Wygląda na młodego chłopaka, choć jest całkiem wysoki. Najważniejsze, że jest w stanie wykonywać wszystkie obowiązki, prawda? W rzeczywistości, urodził się osiemnastego grudnia i ukończył już dziewiętnaście lat.
Rasa: Urodził się na powierzchni, a tam - czy tego chciał, czy nie - dotknęło go skażenie. Jednak nadal pozostaje człowiekiem.
Specjalizacja: Jeżeli trzymać się listy mocy mutantów, zalicza się do szwów. Jednak jego umiejętności leczenia są na naprawdę niskim poziomie. W przeciwieństwie do nich znakomicie rozwinął sposoby na krzywdzenie ofiary dotykiem swoich własnych rąk. Od momentu, kiedy z zamiarem uleczenia małej dziewczynki zamiast pomóc jej zamordował ją, rozwijają się w zastraszającym tempie. Dlatego też nigdy nie zdejmuje ze swych dłoni rękawiczek.
Grupa: Całe swoje życie spędził jako niewolnik... Jednak teraz, mimo nieodzwyczajenia się od dawnych zachowań, czuje się wolny. Można więc rzec, że jest wyrzutkiem. I tak właśnie się identyfikuje.
Wygląd: Jak na niewolnika i wyrzutka w jednym nic dziwnego, że bardziej przypomina trupa, niż żyjącą istotę. Wzrostem mierzy sto osiemdziesiąt sześć centymetrów, a waży zaledwie trzydzieści dwa kilogramy. W takim stanie nie pozostało mu nic jak leżeć i umierać powoli z wycieńczenia organizmu, ale chłopak świetnie daje sobie radę. Jego w pewnym stopniu skażone ciało potrafi znieść nieco więcej, co pozwoliło mu przyzwyczaić się do takiego stanu rzeczy. W domu swojego ostatniego pana był ulubionym niewolnikiem. Dlaczego? Dlatego, że przez swoją nietypową urodę uwielbiano na niego patrzeć, kiedy stał w kącie, w bezruchu, nie mogąc nawet wziąć oddechu. Jako piękna lalka, odziany w gustowne stroje, przywodził wzrok każdego. Pomagała mu w tym porcelanowa cera, równie blada i delikatna, co ta ceramika wysokiej jakości. Blade wargi, delikatne dłonie. Śnieżnobiałe włosy, idealnie proste i cienkie, jak najznakomitsza peruka. Jego pan wyjątkowo je uwielbiał, nie pozwalał ich skrócić nawet o milimetr, a sięgają chłopakowi za pas. Jednak niedoskonałości musiały być zawsze zakryte... setki blizn na ciele, wrośnięte w skórę fragmenty szwów. Tak właśnie maluje się jego ciało. Najokropniejszy obraz świata. Kolejne setki, tym razem piegów na policzkach, no i te oczy... a raczej jedno oko, gdyż prawe stracił dawno temu. Srebrne, dumne oko, które pomimo lat niewoli i tortur nadal pozostaje pełne nadziei. Nadziei, która nie okazała się zgubna. Za każdym razem, kiedy trafiał do kolejnej klatki, na jego ciele pojawiał się nowy znak - symbol nowego pana.
Charakter: Wystarczy, że usłyszy w głosie choć odrobinkę władczego tonu, a już stuli uszy i podkuli ogon jak posłuszny pies. Żyje w swoim małym światku, który ogranicza do niewielu rzeczy. Jego twarz już dawno zapomniała, jak to jest okazywać jakiekolwiek uczucia prócz lęku i cierpienia. Nareszcie wolny, pozostał jednak tą pustą lalką bez wnętrza. Pustą lalką z porcelany... Choć jego duszę wypełnia radość i zafascynowanie wolnością, którą otrzymał, twarz wciąż nie wyraża niczego. I choć wszystkie emocje ukrywa wewnątrz, swoimi czynami pokazuje, że jednak je posiada. Jego serce jest pełne empatii dla każdego, choćby najmniejszego czy najpaskudniejszego stworzenia. Potrafi się odgryźć, ba, nawet chwycić za nóż, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wciąż jednak pozostaje ten wszczepiony w niego, tak jak te nici wrośnięte w jego skórę, olbrzymi lęk i niezłomna posłuszność i pokorność do tego, kto uczyni go swoją własnością.
Historia: Nie pamięta zbyt wiele ze swojego dzieciństwa. Przyszedł na świat na powierzchni, gdzie po raz pierwszy dosięgło go skażenie. Do tej pory nie wie, jakim cudem przeżył. Ktoś pomógł mu trafić do podziemia, jednak nie był to ktoś, kto przejął się jego losem. Zostawił go więc tak, jak znalazł... i przez pierwsze lata życia musiał radzić sobie sam. Odnalazł towarzyszy w skażonych zwierzętach. Od maleńkiego miał smykałkę do oswajania zwierząt, od małych szczurów, po ślepe psy. Właśnie dzięki temu talentowi zawsze miał przy sobie "obrońcę". Jednak żadne z tych mało rozumnych stworzeń nie było mu w stanie pomóc, gdy po raz pierwszy trafił na dwór szlachty. Miał wtedy siedem lat, kiedy ktoś stwierdził, że przywłaszczy sobie bezdomnego dzieciaka. Ba, sprzeda go na czarnym rynku i jeszcze na tym zarobi! Chłopcu ciężko było to wszystko pojąć. W jednej chwili otrzymał ciepły "dom", posłanie, regularne posiłki, w zamian za spełnianie poleceń brodatego mężczyzny. Ale zaraz później odkrył ciemną stronę tego zdarzenia. Otrzymał swoją pierwszą bliznę wykonaną skórzanym rzemykiem, nie wiedząc, że w przyszłości będzie to dla niego codziennością. I tak toczyło się jego życie. Wychowany bardziej na psa niż człowieka, co jakiś czas zmieniał właścicielów. Cena za jego jestestwo znacznie wzrosła, kiedy wyszło na jaw, że należy do szwów. Posiada jakąś nadludzką umiejętność. Cierpieniom nie było końca. W wieku siedemnastu lat trafił do rezydencji pewnego dziwnego mężczyzny. To właśnie on upodobał sobie w białowłosym piękną ozdobę zamiast niewolnika wykonującego najcięższą robotę. Miał szansę uciec od ciągłej chłosty, dlatego wkładał w powierzone zadania wszystkie swoje siły. Często rzeczywiście traktowany był jedynie jak lalka... zapominano o nim, zamykano w bogatym salonie, kiedy wszyscy mieszkańcy opuścili już ów pokój. A wtedy chłopak miał czas dla siebie. Całkowicie dla siebie, choć jedynie w tym niewielkim pomieszczeniu. Wiele razy podejmował się prób ucieczki, lecz niewiele z tego wychodziło. Lecz w końcu nadszedł dzień, by wyrwać się ze szponów tego człowieka. W końcu rok u jednego pana to za długo, prawda? Córka szlachcica zachorowała, a wiedząc o nadnaturalnych umiejętnościach niewolnika, jegomość nakazał mu uzdrowić swoje jedyne dziecko. Ale Szczurowi nigdy nie wychodziło leczenie... w końcu szczury przenoszą jedynie zarazę, prawda? Dziewczynka zmarła z jego ręki, dosłownie. Został wrzucony prosto w szczęki zmutowanych bestii, ale... każdy szczur zawsze w jakiś sposób się wymknie. Tym sposobem odzyskał wolność. Już nie był niewolnikiem. Tylko wyrzutkiem.

Ciekawostki:
~ najbardziej ze wszystkiego boi się ciemności,
~ jego psychika jest dosyć zrujnowana,
~ najraźniej czuje się w towarzystwie szczurów,
~ jeden z jego właścicieli wykorzystywał go seksualnie,
~ w miejscu prawego oka nosi opaskę, by zakryć pusty oczodół.

Ranga: Bezpański Szczur

~xyz


Ostatnio zmieniony przez Tadashi dnia Sro Gru 31, 2014 1:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
James Moriarty
Did you miss me?
James Moriarty

Liczba postów : 31
Join date : 28/12/2014
Age : 33

Informacje
Specjalizacja: Nosiciel
Grupa: Szlachta
Multikonta: Leslie, Nanami

Stray dog howling in the dark... or stray rat Empty
PisanieTemat: Re: Stray dog howling in the dark... or stray rat   Stray dog howling in the dark... or stray rat Icon_minitimeWto Gru 30, 2014 8:26 pm

Ciekawa istotka, hm.
Karta postaci z czystym sumieniem zostaje zaakceptowana. Życzę miłej gry.
Powrót do góry Go down
 
Stray dog howling in the dark... or stray rat
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Time of Rebirth :: Pierwsze kroki :: Karty postaci-
Skocz do: