Time of Rebirth
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

 

 C'est pas ma faute

Go down 
AutorWiadomość
Tybalt
Książę Kotów
Tybalt

Liczba postów : 3
Join date : 04/01/2015

Informacje
Specjalizacja: Nosiciel
Grupa: Szlachta
Multikonta:

C'est pas ma faute Empty
PisanieTemat: C'est pas ma faute   C'est pas ma faute Icon_minitimeNie Sty 04, 2015 6:35 am

C'est pas ma faute 9uyot0
Que vivre y'a que ça d'important...

Imię i nazwisko: Tybalt Fiodorowicz Zolnierowicz - jakkolwiek komicznie by to nie brzmiało.
Przezwisko: Tybert lub Kot, w zależności od tego, jak bardzo ktoś chce go zirytować.
Wiek: 26 lat
Rasa: Mutant, czy tego chce czy nie.
Specjalizacja: Nosiciel, specjalista w tworzeniu barier telekinetycznych.
Grupa: Szlachta - a przynajmniej do czasu, hm?
Ranga: Książę Kotów

Wygląd: Tybalta można bez ogródek nazwać przystojnym. Po rodzinie swojego ojca odziedziczył bujne, ciemne, nieco falowane włosy i wysokie, ostro zarysowane kości policzkowe, po matce zaś - brązowe oczy. Braki we wzroście (mierzy zaledwie 170 cm) nadrabia imponującą muskulaturą, ledwo widoczną pod kilkoma warstwami ubrań. Srogie spojrzenie, szyderczy uśmieszek i starannie przycięty zarost nadają mu dość złowrogi wygląd. Odkąd uległ mutacji, włosy Tybalta zaczęły zmieniać kolor z czarnego na biały, co jednak postępuje bardzo powoli i póki co jasną ma tylko grzywkę. (Szuka sposobu, by to zatrzymać.) Oprócz tego ma pod oczyma sine kręgi, których nijak nie może się pozbyć oraz coraz liczniejsze wybroczyny na całym ciele - kolejne efekty niechcianej przemiany. Tybalt nigdy nie rozstaje się ze swoim ulubionym, ciemnoczerwonym płaszczem o ogromnej liczbie wewnętrznych kieszeni i podniszczonymi, skórzanymi rękawiczkami bez palców. Zawsze ma na sobie kilka warstw ubrania, nie tyle dla utrzymania ciepła, co dla pewności, że wszystkie pozostawione przez mutację plamy na skórze są zakryte. Całość dopełniają długie, sznurowane buty.

Charakter: Jako nastolatek Tybalt był buntowniczy, uparty i łatwo wpadał w gniew. Choć właśnie to doprowadziło do jego niefortunnej przemiany, nie zmienił się zbytnio, stawszy się mężczyzną. Co prawda nabrał szacunku do innych, zwłaszcza starszych i bardziej doświadczonych, nadal jednak szybko się denerwuje, źle znosi porażki i rzadko przyznaje się do błędów, do samego końca broniąc swoich poglądów, nawet jeśli zdaje sobie sprawę, że nie ma racji. Nienawidzi być przypartym do muru (dosłowne i w przenośni), dlatego w sytuacjach bez wyjścia zazwyczaj salwuje się ucieczką. Wprawdzie nigdy się do tego nie przyzna, ale Tybalt bardzo dba o swój wygląd, dlatego wstydzi się zmian, jakie w nim zaszły, odkąd stał się mutantem; najbardziej nienawidzi swoich białych włosów. Sama przemiana odcisnęła silne piętno na jego psychice: zaczął odczuwać wstręt do samego siebie i unikać kontaktu z innymi. Przed mutacją luźno podchodził do seksu i nie stronił od cielesnych przyjemności, teraz natomiast unika intymnych sytuacji, bojąc się reakcji drugiej osoby na pozostawione przez promieniowanie wybroczyny. Z natury (lub nie?) nieufny, prawie całkowicie zamknął się w sobie. Często miewa myśli samobójcze, jednak nigdy tak naprawdę nie próbował i raczej nie spróbuje się zabić, bo w rzeczywistości boi się śmierci i związanego z nią bólu. Czasem bywa okrutny i nie do końca umie odróżnić dobro od zła.

Historia: Tybalt urodził się pod ziemią 22 marca jako trzeci syn szlachcica Fiodora Michajłowicza Zolnierowicza i zarazem pierwsze dziecko jego drugiej żony, Lizawiety Nikolajewny. Imię chłopca, nawiązujące do postaci z dramatu Szekspira, miało być wyrazem erudycji jego matki, z czasem przekształciło się jednak w żart. Rozpieszczany przez matkę i dziadków Tybalt wyrósł na złośliwego, samolubnego nastolatka, przekonanego o własnej wyższości. Dzięki temu, że dorastał w zamożnej rodzinie, otrzymał staranną edukację, o co szczególnie dbała Lizawieta. Udało jej się rozpalić w chłopaku miłość do muzyki i literatury, a nawet nakłonić go do lekcji gry na skrzypcach. Sprowadzono mu również nauczyciela, który miał pomóc mu opanować jego moc - telekinezę. Jednocześnie Tybalt przez cały czas musiał konkurować ze starszymi braćmi o względy ojca, więc by zwrócić na siebie jego uwagę brał udział w licznych bójkach, popełniał drobne wykroczenia czy upijał się, nie osiągnąwszy nawet pełnoletności. To, jak można by się spodziewać, miało skutek odwrotny od zamierzonego - Fiodor Michajłowicz coraz bardziej odsuwał od siebie syna, nieświadomie wpędzając go w kompleksy. Chcąc dowieść swojej przydatności, w wieku zaledwie 16 lat Tybalt po kryjomu wziął udział w wyprawie na powierzchnię wraz z grupą łowców. Choć początkowo dobrze sobie radzili, pewnej nocy zostali zaatakowani przez o wiele liczniejsze stado potworów. Wszyscy poza Tybaltem zginęli. Jemu udało się uciec, ale ochronny skafander, który miał na sobie, został uszkodzony. Promieniowanie, które powinno było zabić krnąbrnego nastolatka, z jakiegoś powodu tego nie zrobiło i zamiast tego wywołało u niego mutację. Owa przemiana wpłynęła na moc Tybalta, wzmacniając ją, a jednocześnie uszkadzając jego układ nerwowy: chłopak stał się zdolny do tworzenia bardzo silnych barier telekinetycznych, kosztem m.in. ataków epilepsji, krwotoków z nosa, nocnych koszmarów czy zaników pamięci. Także jego wygląd zaczął się zmieniać. Przerażony i zawstydzony tym, co się z nim działo, Tybalt nie próbował nawet skontaktować się z rodziną. Zbiegł na terytorium mutantów, gdzie przez dziesięć lat ukrywał się przed światem, uznany przez ludzi za zmarłego.

Ciekawostki:
+ Tybalt ma przekute uszy. Zwykle nosi ciężkie, srebrne kolczyki-kółka.
+ Mutacja Tybalta nie rozwinęła się jeszcze w pełni, a po prostu przebiega wolniej, niż na początku. On sam boi się końcowego efektu.
+ Tybalt uwielbia koty.

xyz.


Ostatnio zmieniony przez Tybalt dnia Sro Sty 07, 2015 12:02 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Eve Moore
Deadman
Eve Moore

Liczba postów : 16
Join date : 28/12/2014

Informacje
Specjalizacja: Krzykacz
Grupa: Niewolnik
Multikonta: Nikifor Koslov

C'est pas ma faute Empty
PisanieTemat: Re: C'est pas ma faute   C'est pas ma faute Icon_minitimeNie Sty 04, 2015 6:57 am

Karta postaci zaakceptowana. Życzymy miłej zabawy!
Powrót do góry Go down
 
C'est pas ma faute
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Time of Rebirth :: Pierwsze kroki :: Karty postaci-
Skocz do: